Samir i Paula Jamal

Samir i Paula Jamal

Samir  Paula Jamal-white2

 

Przed nawiązaniem współpracy z Nu Skin Samir pracował jako konsultant biznesowy w Mozambiku, z dala od rodziny, a Paula była przedszkolanką. Samir dowiedział się o Nu Skin przez Skype'a i był pod wrażeniem Firmy i jej strategii wejścia na rynek. Paula dołączyła do biznesu 3 miesiące po Samirze.

 

Nasze marzenie to zupełna wolność, brak szefa i mnóstwo czasu dla siebie i naszych córek – coś, co przed Nu Skin nigdy nie wydawało się możliwe.

 

Naszą największą motywację stanowią dzieci, rodzina i przyszłość. Dużo się nauczyliśmy i odkryliśmy w sobie umiejętności, których istnienia wcześniej nie podejrzewaliśmy. Przestaliśmy też być sceptyczni co do pielęgnacji skóry i odpowiedniego odżywiania. Wiemy więcej o zdrowszym starzeniu się i przekazujemy tę wiedzę naszym córkom.

Ważne jest dla nas spisywanie celów, bo dzięki temu nie tylko jesteśmy zmuszeni do określenia tego, co chcemy, ale motywujemy się też do podjęcia kroków, wyznaczamy sobie plan dopuszczający nowe możliwości, pokonujemy przeszkody i dostrzegamy – a także świętujemy – każdy postęp. Jednak tak jak w każdej innej działalności zdarzają się gorsze dni, ciągłe wyzwania, frustracje, zwątpienia… Możesz nawet myśleć o wycofaniu się, ale w naszym przypadku nie wchodzi to w rachubę!

 

Kiedy rozpoczynaliśmy nasz biznes, strona internetowa Nu Skin nie była jeszcze przetłumaczona na portugalski, nie istniały karty informacyjne produktów w naszym języku, a oferta dostępna na naszym rynku była bardzo ograniczona. Nie mieliśmy wsparcia przyjaciół ani rodziny… a nasi upline byli z Barcelony i USA. Wszystkie możliwe czynniki sprzysięgły się przeciwko nam, ale nasza motywacja, nasza wiara we własne możliwości, w Nu Skin i produkty Firmy były tak silne, że po prostu musiało się nam udać. Uczyliśmy się poprzez czytanie, oglądanie filmików, rozmowy z biurem obsługi klienta Nu Skin i kontakt przez Skype z naszymi upline.

 

Próbujemy być przykładem dla innych. Dzielimy się naszą historią z zespołami. Zawsze trzeba być optymistycznym. Każdego członka zespołu traktujemy tak, jak chcielibyśmy być traktowani przy rozpoczynaniu działalności, i pomagamy im zaufać własnym umiejętnościom i Firmie, aż staną się samodzielni. Mieliśmy przypadki, kiedy zabierało to kilka tygodni, a niektóre trwały miesiącami. W międzyczasie… trzeba dobrze się bawić. Ktoś nam kiedyś powiedział: „Jeśli się to wam nie podoba, to znaczy, że nie robicie tego dobrze”. To stuprocentowa prawda!

Sukces przychodzi jako wynik codziennych wysiłków. Tak, czasem myśleliśmy, że być może się nam nie uda. W takich momentach zatrzymywaliśmy się i dyskutowaliśmy nad tym, czego nam brakuje! Łatwiej jest winić „innych” za swoje klęski, ale nie można tak robić.

 

Na spotkaniu sukcesu w Marbelli w 2015 r. Nathan Ricks powiedział mniej więcej: „Jeśli zamykacie usta, zamyka się wasz biznes".  Tym się właśnie kierujemy. Jesteśmy dumni z tego, co robimy. Kochamy naszą pracę, więc czemu mielibyśmy nie podzielić się tym ze światem?

 

Jeśli się wstydzicie, może warto powrócić do podstaw i popracować nad pewnością siebie.

 

To są te kroki, których uczymy osoby w naszej organizacji, aby pomóc im w sukcesie:

 

powtarzanie. Nie róbcie tego, o czym wam mówimy.

Róbcie to, co MY robimy! A jeszcze lepiej – RÓBMY TO RAZEM.

 

W języku portugalskim istnieje przysłowie „Roma e Pavia não se fizeram num dia”, czyli „nie od razu Rzym i Pawię zbudowano”. Duże projekty zabierają mnóstwo czasu i trzeba wykonywać je krok po kroku. To pomaga nam każdego dnia skupić się na naszym głównym celu! Dla nas poddanie się nigdy nie będzie rozwiązaniem!

 

 

Divider