Sabrina Grottoli

Sabrina Grottoli

sabrina-grottoli

Jestem Francuzką, ale już od 10 lat mieszkam w Barcelonie.

 

Po raz pierwszy o firmie Nu Skin usłyszałam we Francji, gdy spędzałam wakacje w domu moich rodziców. Poznali oni już wcześniej możliwości oferowane przez tą firmę i stwierdzili, że to coś idealnego dla mnie. Dlatego po kilu nieprzespanych z zaciekawienia nocach, postanowiłam tego lata, że sprawdzę wszystkie dostępne informacje o firmie, jej rynkach, o branży i... co się okazało? Wszystkie informacje, jakie znalazłam były zbyt dobre aby, być prawdziwe. Do działania zmotywowała mnie perspektywa prowadzenia międzynarodowego biznesu bez granic, u boku amerykańskiej firmy dysponującej lukratywnym planem kompensacyjnym nagradzającym osiągnięcia. Prawdę mówiąc, tak, wydawało się to trochę jak"amerykański sen", ale w głębi serca zawsze czekałam na taką właśnie okazję.

 

Wówczas pracowałam w dziale marketingu w jednej z wiodących firm tej branży, i choć dobrze sobie radziłam, to miałam świadomość tego, że osiągnęłam tyle ile mogłam. Niezależnie od moich dalszych starań nie było sposobu na dalszy rozwój mojej kariery. Kiedy Hiszpanię nawiedził kryzys finansowy, zobaczyłam jak moje plany i ambicje rozpadają się jak domek z kart.

 

Mając to wszystko na uwadze, bez dłuższego wahania zdecydowałam się wyruszyć w tą niesamowitą podróż.

 

Od początku towarzyszyło mi wielkie podekscytowanie i niezłomna determinacja, dzięki czemu byłam w stanie pokonać pierwsze trudności na swojej drodze wynikające z nieco ograniczonej listy kontaktów w Barcelonie.

 

Wtedy pomyślałam sobie - nie osiąga się sukcesu bez stawiania czoła wyzwaniom. Zatem dzięki ciężkiej pracy, wytrwałości i determinacji udało mi się osiągnąć cele, które sobie wyznaczałam. Co najlepsze działo się to szybciej niż się tego spodziewałam i widziałam, że moje wysiłki są nagradzane. W pierwszym roku zostałam Kierownikiem Rubinowym, zaraz po tym, jak wzięłam udział w Konwencji w Budapeszcie, która okazała się dla mnie prawdziwym punktem zwrotnym. Przełożyłam o rok udział w Podróży dla Kierowników Rubinowych, gdyż urodził się mój synek - Marco. W międzyczasie, ustabilizowała się moja struktura sprzedaży i zostałam Kierownikiem Szmaragdowym. Niedługo po Podróży dla Kierowników Rubinowych, z nowymi siłami, udało mi się zyskać tytuł Kierownika Diamentowego.

 

Te wszystkie wspaniałe rzeczy, które spotkały mnie podczas współpracy z Nu Skin odmieniły moje życie. Poznałam wielu ciekawych ludzi, wiele podróżowałam, spędziłam też sporo czasu ze swoją rodziną.

 

Cieszę się z tego, że moi upline nieustannie mnie motywują i inspirują (Vanessa, Cecilia, Marga, Paz, Maite i Lars). Jednocześnie mój zespół jest niesamowity i podziwiam wszystkie pracujące ze mną osoby i cieszę się, że mogę ich traktować jak swoich przyjaciół. Kieruję ich działaniami tak, aby pozostawały one spójne z celami i wartościami firmy, pomagam im osiągnąć ich cele, a ich sukcesy są dla mnie największą nagrodą.

 

Ciekawe, że w mojej poprzedniej pracy nie miałam prawie wcale możliwości rozwoju, a w tym dniu gdy dowiedziałam się o firmie Nu Skin otworzyły się przede mną najwspanialsze możliwości. Znałam ich wartość i wiedziałam jak ważne są one dla mnie i tysięcy innych ludzi, które pragnę włączyć do swojej struktury sprzedaży.

 

Przez te trzy i pół roku współpracy z Nu Skin przekonałam się, że upór i determinacja prowadzą do każdego celu. Trzeba tylko uwierzyć w siebie i odrzucić swoje ograniczenia, bowiem dla Nu Skin nie ma żadnych granic ani „szklanych sufitów".

 

 

Moim celem na rok 2015 jest podwojenie mojej struktury sprzedaży, udział w Rozgwieżdżonej Premii EMEA, wyjazd do Miami i uzyskanie tytułu stabilnego Kierownika Błękitnego Diamentu. Ważne jest też dla mnie to, aby mieć pozytywny wpływ na życie innych.

 

Wreszcie pragnę podziękować swoim rodzicom za ich nieustanne wsparcie i pokładaną we mnie wiarę. Dziękuję też swojemu partnerowi, który zawsze jest przy mnie i docenia wszystko to co robię.

Divider